Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Początek końca czy koniec początków?

Kim chce byc? Nie wiem... Chce tylko spełnić swoje marzenia - reszta się nie liczy.. np.: moje ciało...

Wizyt: 9069
Option Strona Główna
Księga Gości
0
Wpisz się
Opis mojego życia: miłość, przyjaźń, egoizm, pieniądze, marzenia, sex, faceci...


Archiwum 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
2010
Grudzień
Maj
Marzec
Luty
Styczeń


Me Kim jestem? Nie wiem.
Kim chce zostać? Nie wiem
Co chce robić? Spełnić wszystkie moje marzenia
Jakie? Zapytaj jak chcesz wiedzieć
Co szanuje? Tylko przyjaźń, dobre dusze
Co jestem w stanie poświęcić, by spełnić marzenia? Wszystko, prócz przyjaźni..


Other przeklete-marzenia

Zaakceptuj mnie
Ulubieni




Linki

8/06/2011 13:32:13

Początek końca czy koniec początków?

 

No cóż, troszkę mi się nudzi, troszkę sobie przypadkiem przypomniałam o blogu i troszkę mam wolnego czasu i chęci - więc oto jestem ;D

 

Na początku tej notki chciałabym wyrazić swoje zdziwienie...

Wow, aż 3033 osoby odwiedziły mojego bloga...tik

Wiem, wiem to nie tak dużo w sumie, ale na moje urywane pisanie i hm, co tu dużo kryć, pisanie komentów innym raz na przysłowiowy ruski rok to jednak już jest coś;] Naprawdę. Dlatego.... jakoś tak miło i dziękuję tym, którzy to czytają, że... czytają;D Że im się chce heh.

 

A teraz do rzeczy:

Nazwa notki jest taka, bo... no cóż.. jak byście jeszcze nie zauważyli to nie długo kończy się rok szkolny i zaczynają wakacje!!! Tak, tak radujmy się wszyscy, ale zanim tą radość uczcimy najpierw trzeba pozaliczać przedmioty i zaległe pracy.. uch masakra.

Na szczęście mnie osobiście została już tylko religia i angielski. Tak, tak śmiechu warte .. religia.. ale, co zrobić, jeśli się jest agnostyczną ateistką, ksiądz cię nie lubi, i zapomniałaś/eś oddać zeszytu i powiedzieć jednej głupiej modlitwy? No cóż.. zagryźć wargi i to zaliczyć, by mieć tą pieprzoną 5 z głowy i heja hej, koniec religii ouu yeaa w wykonaniu JJay Jokera xd

W następnym roku mowy nie ma, bym chodziła na religię, choćbym miała z matką prowadzić wojnę przez nie wiadomo ile..

 

 

A propo matki... Tradycyjnie chyba was nie zawiodę, a może i zawiodę, gdy jest tak, jak było, a dokładnie z leksza gorzej...

Otóż moja kochana mamusia nie akceptuję mojego chłopaka i no cóż.. bd wojna, oj bd...  i trochę się odsunęliśmy od siebie. Ale co tam.. Poza tym.. mimo wszystko trochę gadamy ze sobą... choć dobrze wiem, że nigdy nie bd tak, jak bym chciała, aby było.. niestety.

W rodzinie same problemy uch.. aż szkoda gadać. Brat się przeprowadził do miasta M. , ale z jednej strony dobrze nawet...

Bd mnie krył hihi... Bo póki co mam durny zakaz, że nie wróciłam na noc d domu, bo bus mi uciekł, ale to długa historia, której nie chce teraz mówić.

Hm co do rodziny jeszcze...w  niedziele mam komunię brata ciotecznego i za cholere nie wiem, w co się ubrać..;/

Tym bardziej, że muszę się odpicować i to bardzo, by nie wyjść na szarą myszkę czy coś...

Co by tu jeszcze...

Aaaa

już wiem.

Co do M. mojego mena, jak to zwykle mówię, jest dobrze, chwilami jest strasznie wkurzający, że nic tylko podejść i potrząsnąć, ale przez większą część czasu... oj.. prawie że ideał;D

Naprawdę. Troszkę leniwy chwilami i zazdrosny, ale.. zajebiście odpowiedzialny, błyskotliwy, odważny, opanowany, sumienny, dżentelmen i wgl... za dużo by wymieniać i tak pewnie wiecie o co mi chodzi..;]

Dalej, dalej, dalej...

Hm..

Jakoś tak od miesiąca posiadam nowego współlokatora - szczura, a dokładnie szczurzyce. Ale nie bójcie się, prawie że oswojona i kupiona, a nie jakaś dzika;]

Nom i co by tu jeszcze poza tym, że mam dzisiaj nawet fajny humor, co chyba widać po sposobie prowadzenia tej notki, że znów przytyłam przez świeże bułeczki i się dietka znów szykuje.. że zaraz bd musiała wyjść z domu szukać czegoś na komunię... ech... 

 

 

Kilka dni temu miałam urodziny, może to was zainteresuję;D

Haha, jak to na mnie mówią? Dziecko diabła xD A czemu.. to sami się domyślcie;D Ale ostrzegam, że prawie, bo niestety rocznik nie pasuje do tej, jakże pięknej kombinacji liczb ;D

 

Wiecie co? Walę to. Na zakupy pójdę potem, albo i jutro. A teraz zabieram się za pisanie 5 rozdziału do mojej książki, która jest oblegana przez dziewczyny;D

Kurde.. troszkę przypominam Meg Cabot nawet, ale... nie... to tylko jedna seria, to tylko przebłysk chwili;]

 

Do usłyszenia, trzymajcie się i..

trzymajcie kciuki, by nic więcej się nie popsuło;]


Głosuj (0)

przeklete-marzenia
[Powrót]
Skrobnij coś...