Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
27/02/2010 12:36:56
VI
Dobra, tyle razy pisałam te notkę i kasowałam, że mam dość i w końcu coś zamieszczę. Nie pisałam przez pewien czas bo ciągle stawało się coś co zaprzeczałoby poprzednim moim wypowiedziom abo raz byłam niesamowicie szczęśliwa a zaraz potem totalny dół.
W każdym razie spróbuje wam streścić to co się wydarzyło przez ten krótki czas nieobecności:
*przez moment czułam się jak nigdy dotąd...czułam się prawie jakbym wygrała milion.
*zrozumiałam siebie, kim jestem...no przynajmniej do pewnego stopnia
*ojciec od kilku dni pije...nie to, że chodzi uwalony, ale..no jest nie trzeźwy
*przez pewien czas starsi się migdalili do siebie robiąc mi wielokrotnie aluzje do wyjścia z domu -oczywiście nie wyszłam - a teraz kłócą się ciągle
*matka po woli się załamuje...i "wyzywa " się na mnie w sensie , że o wszystko ma do mnie pretensje i wyżala się na wszystko
* poznałam pewnego chłopaka przez neta, który mieszka stosunkowo blisko mojego miasta, ale nie za[i całe szczęście]
*uodporniłam się na krytykę od innych, w sensie..już mnie tak nie rani.a już zwłaszcza nie od starszych
*jak ostatnia kretynka wysłałam swoje prywatne fotki pewnemu chłopakowi
*nikt się mną nie interesuje
* coraz więcej mam myśli samobójczych
Ostatnio jakoś tak wyszło, że każdy chce ze mną pogadać, wyżalić się , poradzić...Oczywiście nie mam nic przeciwko, ale...to trochę smutne, że ja zawsze wyczuwam kiedy innych coś gryzie a mnie nikt nie zapyta co u mnie, czy mam jakieś problemy..
Już jakoś tak mam, że pomaganie innym z jednej strony sprawia, że czuje się lepiej, ale czy to tak wiele aby i inni od czasu do czasu posłuchali mnie, pomogli?
Nie chcę się stać doszczętnie zimna...a powoli czuję, że mogę się taka stać.
Pan T. jakoś tak mnie z jednej strony zaczarował, że wysłałam mu prywatne zdjęcia. On też, ale ja więcej... Nie wiem co ja robię niezbyt mi się podoba...nawet bardzo mało..charakter..ujdzie..umówiłam się z nim że za kilka miesięcy do niego przyjadę i...
Jednak to nie jego wygląd stanowi tu problem, ale jego zaangażowanie. On chce i myśli, że bd ze sobą chodzić ale ja go traktuję jak taka przygodę. I tu jest pies pogrzebany. bo mogłabym mu robić dużo,a le..tylko przez pożądanie..
Tak się złożyło, że jak wczoraj porównałam mojego byłego a T. to myślę, że nawet jeśli M. przytył albo nie wiem coś innego zmienił się to ja i tak bym go kochała. Oddałabym mu się cała.bez żadnej wątpliwości..
Co do sytuacji w domu.nie najlepsza jak już mówiłam, ale jakoś sobie radzę. Chyba najbardziej boli mnie ta oziębłość od innych, to znaczy jestem wśród ludzi z reala, pisze z innymi przez neta i..taka pustka. czuje się samotna. Przez co jakiś czas mam ochotę rzucić wszystko w diabły kupić żyletkę, tabletki nasenne, ale te najmocniejsze i kilka opakowań, pójść do lasu, jak najdalej ułożyć się gdzieś zażyć tabletki a gdy poczuję działanie leu podciąć sobie żyły na rękach jak i na szyi...
coraz częściej o tym myślę, i jeśli będzie coraz gorzej to to zrobię...
Jedyna myśl, która mnie utrzymuje przy życiu to, że chciałabym zobaczyć jak ułoży się moje życie i...obiecałam pomóc pewnej osobie być szczęśliwą a do póki tego nie zrobię, mam na jakiś czas wymówkę przed samobójstwem.
I to chyba tyle. Jak na razie. Poczytam sobie notki innych jak zrobię pewną rzecz a tak..do popisania;)
Lolita
1/03/2010 21:24:45
hmm, ciekawy komentarz, poza tym miło, że się odezwałaś. Już ci odpowiadam:
Jeżeli nie wierzysz w miłość tzn że nigdy prawdziwie, się z nią nie spotkałaś albo natrafiałaś na takich ludzi, mężczyzn, którzy ci jej nie "pokazali". Po prostu daj sobie czas, a miłość, prawdziwa miłość przyjdzie do ciebie sama i zapewniam, że będziesz miała już odmienne zdanie. Nawet najtwardsi kiedyś w końcu się zakochają "krew nie woda, serce nie sługa". Pozdrawiam :)
088156051067.olsztyn.vectranet.pl | brak www | 88.156.51.67
Adam Łajba
1/03/2010 15:21:22
Skrobię skrobię marchewkii! Więc idź szybciej! :D
Jaa normalnie drugi papież ze mnie :P
Staram się patrzeć różowo na wszystko, bo jest łatwiej, przyjemniej, a chodzi chyba, żeby sobie ułatwiać życie czyż nie? Nie piszę o kłótniach z rodzicami. Zapominam o nich tak szybko jak się denerwuję :)
Eksperta? Czemu tak zimno i z takim dystansem? Ja bym Michała i Mateusza nazwał przyjaciółmi, którzy dzielą się zajebistą teorią. Tylko od nas zależy, czy wprowadzisz ją w życie, czy tylko będziesz ją czytać..
Talent. Spoko, ale nie ma takiego zawodu jak poeta obecnie :D Kurwa jakbym umiał grać na gitarce, to można by było kołować jakiś zespół i pisać teksty. Tak to pozostaje mi blog :) Ale i tak się spełniam, czytając komentarze. Rośnie moja samoocena i w ogóle dostaję fajnego kopa, jak czytam, że się komuś podobało. Tylko tyyle :D
Zajrzyj na forum Mateusza(trzeba się zarejestrować)
http://grmg.pl/forum/
Nie mówię o szkoleniach, bo moim zdaniem szkoda kasy. Gdy ktoś chce się naprawdę rozwijać, to nic nie stoi na przeszkodzie, by robił to w domowym zaciszu, wprowadzając później w życiowy obieg, to czego się nauczył.
Adam Łajba
1/03/2010 00:32:05
Ah te twoje przeklęte marzenia.. Cały czas jeden wielki, smutny obraz świata. To wszystko ma znaczenia w kontekście twoich myśli samobójczych.
Czy przeżyłaś już wszystko? Czy spełniłaś prawdziwe marzenia? Swoje cele, postanowienia? Poznałaś smak kraba? Widziałaś wschód słońca na dzikiej, zapomnianej plaży? Tyle jeszcze jest do odkrycia. Po co rezygnować z tych wszystkich przyjemności przyziemnego świata? Chwytaj życie za rogi! Walcz o swoje szczęście!
Odnośnie faceta, to nie pierwszy i za pewne nie ostatni :) Możesz do niego pojechać, jeśli chcesz.. a później nie odbierać telefonów, nie odpowiadać na meile. Tak delikatnie dawać do zrozumienia, że nie zależy Ci na relacjach chłopak-dziewczyna, a po prostu na dobrej zabawie od czasu do czasu, czy tam znalezieniu wsparcia. Luzuj trochę. Powinien zrozumieć.
Nie przejmuj się zdjęciami! Każdy z nas robi głupstwa. Miej zamiast tego zasadę: "Nigdy nie popełniam dwa razy tych samych błędów i uczę się na nich" Tym bardziej, że masz i Ty masz jego foty, a że więcej jest twoich, to wcale się nie dziwię. Eksponowanie swojego wyglądu to wasza specjalność, bez której życie facetów było by smutne jak dupa:( Nie zakładaj z góry, że nie chcesz już się wiązać. Koleś może okazać się porządnym gościem. Dajcie sobie szanse :) Zasługujesz, by mieć u boku oparcie Faceta, który również zabierałby Cię do lasu, ale nie myślami, a na romantyczne spacery, pikniki i randki niczym z kinowego romansu.
Uszy Do Góry! :D
Isa
27/02/2010 19:57:09
nie spoko każdy może mieć jakieś sparwy, nic sie nie stalo ze nie [isalkas na swoim blogu ani na moim...wlazilam i sparwdzalam czy cos nie wyskrobalas;D;D Jeśli chcesz możesz z mną pogadać chętnie i Tb pomoge... ja niE jestem z tych co tylko sie wyzalająxD nie martw się bEdzie dobrze... i nie zabijaj się... jak to mi ktos powiedzial to najwieksze tchórzostwo....;P
77-255-50-103.adsl.inetia.pl | brak www | 77.255.50.103